niedziela, 10 lutego 2013

Zayn ....:)

*1*

Była sobota, jedyny dzień, w którym większość nastolatków odsypia cały tydzień porannych pobudek, ale nie ty. Ty, jako mieszkanka Sunny Village ( peryferie Wysp Brytyjskich) nie miałaś takich możliwości, o nie !
Każdy dzień rozpoczynał się o godzinie 5: 30. Po porannej toalecie szybka kawa na wzmocnienie i czas brać się do roboty. Przed tobą zebranie jajek w kurniku, nasypanie świeżego siana koniom i pozamiatanie podwórka. Następnie szybki prysznic, lekkie śniadanie i migiem na autobus, tak nawet w sobotę. U was nauczyciele nie wiedzieli co to litość.
Dziś dzień jak co dzień. Właśnie kończyłaś swoją ulubioną przekąskę- tost z żółtym serem i szczypiorkiem, gdy od strony stajni dało się słyszeć wołanie:
       -[t.i] gdzie jesteś?? Chodź szybko, bo nie zamierzam 15 km pokonywać na piechotę!! - To Zayn Malik, twój najlepszy przyjaciel, a zarazem największy podrywacz w okolicy.
Owszem, jest przystojny (nawet bardzo ) i w żaden sposób nie zamierza marnować swojego „daru”.
      -Nie krzycz, już idę. Mamooooo wychodzę.
     -Tylko zapakuj śniadanie i pamiętaj, w domu chcę cię widzieć punkt 15-zaraz po szkole. Musimy jeszcze zebrać siano z pola zanim będzie ciemno.
     -Tak jest, zrozumiane. - I już cię nie było.
Chwilę potem siedziałaś na nieszczególnie wygodnych siedzeniach szkolnego autobusu, mając po swojej prawej stronie Zayna. Jeszcze chwila i rzeczywiście wasze nogi potrzebowałyby solidnego masażu :P
Droga do szkoły trwała ponad 30 min, więc miałaś czas na odrobienie zadań z fizyki i włoskiego.
Zayn, który nie miał takiego nawału obowiązków w domu i tym samym zadania miał w komplecie, siedział wygodnie z słuchawkami na uszach coraz głębiej zagłębiając się w dźwięki gitary ulubionego zespołu „ Green Steeps”.
Zaraz po opuszczeniu wnętrza autobusu dobiegło was wołanie:
          -Zayn, możesz na chwilkę?? Mam dla ciebie kuszącą propozycję. - O nie, pomyślałaś. To znowu ta pudernica Stacy Towel. Obrzydliwie bogata, rozpieszczona i mająca za duże mniemanie o sobie szkolna dziunia. Już od jakiegoś czasu kręciła się koło Malika. Miałaś tylko nadzieję, że twój przyjaciel posiada resztki zdrowego rozsądku i będzie się trzymał od niej z daleka.
       -[T.I] sorka na chwilkę. Nie czekaj na mnie. Zobaczymy się w klasie, ok?
       -Ok. - odpowiedziałaś z nutą zawodu w głosie, niechętnie wlokąc się do klasy.
 Zadzwonił dzwonek, a Zayna dalej nie było. To nie było w jego stylu, wszystko przez tą głupią żmiję...
Całą godzinę nie potrafiłaś skupić się na lekcji. Myślami krążyłaś wokół Zayna. Co mogło być ważniejsze od obecności na lekcji? Nigdy się tak nie zachowywał...Jak tak dalej pójdzie będziesz musiała iść go poszukać bo zaraz zwariujesz. 
     -[T.I] bądź łaskawa i odpowiedz na pytanie – na jakich terenach występował lądolód skandynawski? - słowa pana Picka wyrwały cię z rozmyślań.
   -Em..no to oczywiste, na terenach Skandynawii.
   -No, udało ci się, a teraz zajmij się lekcją.
 Uff...mało brakowało. Gdyby nie to, że wczoraj przeglądałaś podręcznik to skończyłoby się to niewesoło. Nareszcie zadzwonił dzwonek. Właśnie zamierzałaś wyjść z klasy, gdy dobiegły cię stłumione głosy dochodzące z zaplecza pracowni geograficznej... 

2 komentarze:

  1. Świetne, czekam na kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 33 years old Executive Secretary Teador Foote, hailing from Saint-Hyacinthe enjoys watching movies like Prom Night in Mississippi and Painting. Took a trip to Sceilg Mhichíl and drives a Ferrari 375 MM Berlinetta. witryna internetowa

    OdpowiedzUsuń